Zacznij od zobowiązań. Policz saldo kredytów, inne długi i większe wydatki, które nie znikną w razie śmierci.
Dodaj koszt utrzymania rodziny. Zastanów się, ile miesięcy lub lat rodzina potrzebowałaby na uporządkowanie sytuacji. Można przyjąć określony okres i pomnożyć go przez miesięczną lukę w budżecie.
Uwzględnij dzieci. Jeśli chcesz zabezpieczyć edukację lub start dzieci w dorosłość, warto ująć tę kwotę osobno.
Na co warto zwrócić uwagę w praktyce?
Odejmij istniejące zabezpieczenia. Oszczędności, inne polisy czy majątek płynny mogą zmniejszać potrzebną sumę. Celem nie jest przypadkowo wysoka liczba, lecz rozsądne pokrycie realnego ryzyka.
Dopiero po takim rachunku warto porównywać produkty i składki.
Przy ubezpieczeniu na życie nie zaczynam od gotowego wariantu. Najpierw sprawdzam, co dokładnie ma zostać zabezpieczone: dochód rodziny, kredyt, dzieci, partner albo możliwość uzyskania ochrony mimo stanu zdrowia.
Jeśli nie wiesz, czy potrzebujesz 100 tysięcy, 500 tysięcy czy miliona złotych ochrony, nie musisz zgadywać. Pomogę Ci policzyć tę kwotę na podstawie Twojej rodziny, zobowiązań i planów — tak, żeby suma ubezpieczenia miała konkretne uzasadnienie.
Umów spokojną rozmowę →